kursy na sklepik zielarski

Baza wyszukanych haseł

Czy w tym dniu pamiętamy o zmarłych?

Temat: Urząd Pracy a prawa bezrobotnego
Ukonczylem szkole srednia a teraz jestem zarejestrowany jako bezrobotny w
Urzedzie Pracy.
Chcialbym zalozyc swoj wlasny sklep zielarski ale zeby to zrobic musze
ukonczyc 2 kursy zielarskie (a to jest dosc kosztowne).
W zwiazku z tym mam pytanie, czy Urzad Pracy (jesli by chcial) moze pokryc
koszty takich kursow by pomoc mi "stanac na wlasnych nogach". O prace
wszedzie trudno a ja chce pracowac. Na marginesie,  zielarstwo to moje
hobby...
pozdrawiam
Bartek

Źródło: topranking.pl/1854/urzad,pracy,a,prawa,bezrobotnego.php



Temat: Urząd Pracy a prawa bezrobotnego


Ukonczylem szkole srednia a teraz jestem zarejestrowany jako bezrobotny w
Urzedzie Pracy.
Chcialbym zalozyc swoj wlasny sklep zielarski ale zeby to zrobic musze
ukonczyc 2 kursy zielarskie (a to jest dosc kosztowne).
W zwiazku z tym mam pytanie, czy Urzad Pracy (jesli by chcial) moze pokryc
koszty takich kursow by pomoc mi "stanac na wlasnych nogach". O prace
wszedzie trudno a ja chce pracowac. Na marginesie,  zielarstwo to moje
hobby...
pozdrawiam
Bartek


Mysle ze nie. O ile wiem Urzedy Pracy maja podpisana umowe z pewnymi firmami
ktore swiadcza okreslone kursy i zadne inne. A pieniadze ktore UP dostaja
musza byc spozytkowane na scisle okreslone cele.
Zawsze mozesz pojsc do urzedu i sie spytac...albo wyslac maila, ale nie wiem
czy odpowiadaja.


Źródło: topranking.pl/1854/urzad,pracy,a,prawa,bezrobotnego.php


Temat: Jak założyć sklep zielarski??????
Kochana, jaki sklep chcesz otworzyć naprawdę? bo jest różnica miedzy zielarsko-
drogeryjnym, a zielarsko-medycznym! Na ten drugi musisz mieć większe
kwalifikacje, albo więcej zdać egzaminu! Na Akademii Medycznej jest kurs za
2500, który przygotowywuje do egzaminu z towaroznawstwa zielarskiego. Sama chcę
zdać taki egzamin, bo moje papiery już nie są ważne, a też bym chciała taki
sklepik otworzyć. Mam wytyczne jak ma sklepik wyglądać, ale to już późniejszy
etap.! Pozdrawiam Porcelanka@interia.pl
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,24051841,24051841,Jak_zalozyc_sklep_zielarski_.html


Temat: Jak założyć sklep zielarski??????
Ustawa Prawo Farmaceutyczne (z dn.06.09.2001) mówi:
Poza aptekami i punktami aptecznymi, obrót detaliczny produktami leczniczymi
wydawanymi bez recepty lekarskiej mogą prowadzić:
1) sklepy zielarsko-medyczne,
2) sklepy specjalistyczne zaopatrzenia medycznego,
3) sklepy zoologiczne,
4) sklepy zielarsko-drogeryjne,
5) sklepy ogólnodostępne.
Myślę, ze pewnie najbardziej odpowiadałby Ci sklep zielarsko drogeryjny. Sklep
zielarsko-medyczny ma dużo ostrzejsze wymagania dot. pwowadzenia (opisane w
Prawie Farmaceutycznym).

Dodatkowe wymagania znajdziesz tu: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 10
stycznia 2003 r. w sprawie kwalifikacji osób wydających produkty lecznicze w
placówkach obrotu pozaaptecznego, a także wymogów, jakim powinien odpowiadać
lokal i wyposażenie tych placówek oraz punktów aptecznych (dz.U. nr 23 poz 196
rok 2003)
Sklepy takie opiniuje Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Farmaceutycznej (tak,
jak i apteki).
Będzie potrzebny kurs na uprawnienia (lub możesz zatrudnić osobę majacą
odpowiednie kwalifikacje- technik farmaceutyczny, mgr farmacji). O kurs pytaj w
Inspektoracie Farm.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,24051841,24051841,Jak_zalozyc_sklep_zielarski_.html


Temat: Sklep - ile trzeba wyłożyć?
Ilośc towaru zależy od miejsca usytuowania takiego sklepu-w dużym centrum
handlowym będziesz miec dużo więcej klientów niż w małym miasteczku na bocznej
uliczce.Przeciętnie zakłada się,że na start wystarczy zakupic towaru na
jednomiesięczny obrót ponieważ żeby przyciągnąc klientów trzeba miec spory
wybór towaru.Przy większej powierzchni potrzeba więcej towaru,aby nie świecic
gołymi półkami.Zakładając,że sklep będzie prowadziła jedna osoba, powierzchnia
ok 30-40m.kw,wystarczy na towar ok 15-20 tys.zł.Potrzebna będzie zgoda
wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego i ukończony kurs zielarski.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,60289661,60289661,Sklep_ile_trzeba_wylozyc_.html


Temat: jAK OTWORZYĆ SKLEP ZIELARSKI
Witaj.Ja tez chce otworzyć taki sklep i otworzę.Jednak zezwolenie
Woj.Inspektoratu Farmaceutycznego jest konieczne.Mój ma być naprawde
profesjonalny,więc dokształcam sie jak tylko mogę,w końcu chce by klienci mieli
do mnie zaufanie.
Na pewno trzeba skończyć kurs z Towaroznastwa zielarskiego.Takie kursy odbywają
sie na Akademiach Medycznych na wydziale Farmaceutycznym.Tylko te kursy dają
uprawnienia.Koszt to około 3000,00zł.Trwa około 190 godzin.
Polecam jednak pomimo dodatkowych kosztów,NIE "obchodzić tego typu spraw gdyż
to Ci się w przyszłości oplaci.Nie podpiszesz nawet umowy z np.Herbapolem jeśli
nie będziesz miała odpowiednich zezwoleń.
Tam ucza np.odczytywania oznakowania towarowego co jest uwierz mi bardzo
ważne.W zielarstwie (obrocie poza aptecznym)są częste rotacje towarów część
jest wycofywana inne wprowadzane są na rynek i wyobraż sobie,że komuś zaszkodzi
towar kupiony w Twoim sklepie.Co wtedy?poważne kłopoty.Tak jakbyś jeżdziła
samochodem bez prawa jazdy.
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12345,29652069,29652069,jAK_OTWORZYC_SKLEP_ZIELARSKI.html


Temat: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach
liina napisała:

> Jesli chodzi o zielarzy, to aby np. udzielac porad zielarskich albo prowadzic
> sklep zielarski, to trzeba miec o ile dobrze wiem uprawnienia i skonczony
> najmniej kurs na AM, wiec chyba nie mozna tak sobie otworzyc punktu udzielania
> porad zielarskich bez zadnej stosowanej wiedzy.

Nieprawda. Nie trzeba mieć skonczonego żadnego kursu, nie trzeba mieć żadnych
kwalifikacji. Podobnie jak nie trzeba mieć skonczonego kursu, aby zostać
irydologiem, bioenergoterapeutą, radiestetą czy sprzedawcą Alveo.

S.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,40646914,40646914,Pytanie_do_kogos_kto_sie_zna_na_lekach.html


Temat: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach
Zeby prowadzic sklep zielarski, tzeba byc farmaceuta ( najmniej technikiem) albo
miec skonczony kurs AM, kosz ok. 3 tys.To wiem na pewno, bo sie na AM
dowiadywalam o tego typu uprawnienia do prowadzenia sklepu medyczno- zielarskiego.
A co udzielania porad zielarskich to nie wiem , ale wydaje sie byc logiczne, ze
skoro ktos bez uprawnien nie moze ziol sprzedawac, to i nie moze nimi leczyc,
prawda?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,40646914,40646914,Pytanie_do_kogos_kto_sie_zna_na_lekach.html


Temat: Sklep - ile trzeba wyłożyć?
A nie da się obejść bez zgody tego inspektoratu oraz bez kursu. Ja nie chcę,
żeby był to typowy sklep zielarski ale także zdrowa żywnośc i kosmetyki oraz
m.in. zioła.
Będę wdzięczna za informacje.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,60289661,60289661,Sklep_ile_trzeba_wylozyc_.html


Temat: sklep zielarski
sklep zielarski
czy ktoś z Was kończył kurs uprawniający do prowadzenia sklepu zielarsko
medycznego?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,18039551,18039551,sklep_zielarski.html


Temat: kurs medyczno-zielarski
Chciałbym otworzyć sklep zielarsko medyczny, ale nie mam za bardzo pojęcia od
czego zacząć. Czy przy prowadzeniu sklepu internetowego też jest potrzebny ten kurs?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12345,76382144,76382144,kurs_medyczno_zielarski.html


Temat: odżywki a zezwolenia


witam
mam mały dylemat i mam nadzieję, że ktoś z Państwa pomoże mi to wyjśnić
mam zamiar otworzyć sklep z ekologiczna żywności, odżywkami itp dla kobiet
im więcej o tym szukam wiadomości tym większy mam mętlik - chodzi
oczywiście
o formalności, stąd moje pytania:
1....czy sprzedając odżywki dla sportowców (MLO,Hitec, Olimp) wspomagające
odchudzanie np karnitynę potrzebuję uzyskiwać jakieś zezwolenie?


             Zezwolenia na obrot w Polsce czyli atesty dopuszczajace do
obrotu uzyskuje zawsze producent albo importer. Aby sprzedawac odżywki lub
inne produkty typu dietetyczne srodki spozywcze nie jest wiec wymagane
dodatkowe zezwolenie ale  musza byc spelnione pewne wymogi
sanitarno-epidemiologiczne
1.  niezaleznie od tego czy jest to hurt czy detal lokal musi byc zgloszony
do Sanepid'u  i tym samym posiadac odpowiednia temperature, wilgotnosc itp
oraz urzadzenia mierzace te czynniki.
2.  osoby majace kontakt ze srodkami spozywczymi powinny miec odpowiednie
badania okresowe i badania na nosicielstwo
3. Lokal musi byc zaopatrony w biezaca wode itp...
            W przypadku sprzedazy odzywek dla sportowcow spotkalem sie z
absurdalnymi przypadkami gdzie niektore oddzialy Sanepid wymagaly aby
sprzedwca w sklepie sportowym wyposazony byl w bialy fartuch.   W wiekszych
sklepach nie ma problemu - jest osoba obslugujaca tylko odzywki i niech nosi
ten fartuch ale w mniejszych??? raz sie sprzedaje odzywke w duzym
plastikowym opakowaniu a raz demonstruje sie klientowi skakanke, rower lub
lodz motorowa. Wykonywanie tych czynnosci w bialym fartuchu nie wyglada zbyt
powaznie ale... panie z Sanepid uwazaja ze najwazniejsze sa tylko odzywki. W
gruncie rzeczy sprzedawca nie ma zadnego kontaktu z zywnoscia gdyz wszystkie
produkty sa hermetycznie pozamykane. taki sam kontakt ma listonosz niosacy
paczke do klienta, kierowca z firmy kurierskiej, celnik, klient czytajacy
etykiete na puszce a nawet sama pani z Sanepid badajaca date na opakowaniu a
od tych pozostalych osob bialych fartuchow sie nie wymaga, chociaz raz bylem
wyjatkowo zlosliwy w stosunku do zlosliwej pani z Sanepid i nie dalem jej
puszki do dotkniecia dopoki nie zobacze jej aktualnej ksiazeczki zdrowia,
Białego fartucha dla niej niestety nie mialem

Co do herbatek i kosmetykow to niestety nie wiem ale ... PRAWDOPODOBNIE
niektore z tych produktow zielarskich wymagaja ukonczenia jakiegos kursu a
produkty zakwalifikowane jako leki wyksztalcenia farmaceutycznego.

Zwykle hebatki typu Herbapol i kosmetyki bez problemow sprzedaje sie na
kazdym bazarze lub sklepie  wiec na pewno nie sa na to wymagane zadne
dodatkowe zezwolenia

pozdrawiam
WT

PS - i oczywiscie w Urzedzie Miasta /Gminy dziallanosc gospodarcza musi
obejmowac handel art, spozywczymi


Źródło: topranking.pl/1822/odzywki,a,zezwolenia.php


Temat: Urząd Pracy a prawa bezrobotnego
 Witam wszystkich grupowiczów pl.soc.prawo!!!

Pewnego dnia, a było to w niedzielę wieczorem, Bartłomiej napisałeś na
pl.soc.prawo coś takiego:


Ukonczylem   szkole  srednia  a  teraz  jestem  zarejestrowany  jako
bezrobotny  w  Urzedzie  Pracy.  Chcialbym zalozyc swoj wlasny sklep
zielarski.


Ja  ci  radzę  zrobić  taki myk. Jeżeli brak ci gotówki na rozpoczęcie
działalności  to  idź  do Urzędu Pracy i poproś o warunki przyznawania
pożyczek  na  rozpoczęcie  działalności.  Jest to mało oprocentowane i
przynajmniej  jest  także  praktykowana  po  2 latach spłaty umorzenie
reszty  (zazwyczaj  połowa  kredytu).  Jeżeli złożysz takie podanie to
jeszcze  do  tego  przysługuje ci coś takiego jak kursy na rozpoczęcie
działalności a w nich sobie zrobisz niezbędne kwalifikacje. A więc 2 w
1.  Do  wszystkiego będziesz potrzebował napisać jakiś "biznes plan" i
czekać  na  akceptację  wniosku. Jest początek roku także myślę że nie
powinno  być  problemów.  Zresztą  zawsze  można  iść  do  starosty  i
ewentualnie  jego  szturchnąć  dlaczego ci UP nie przyznał pożyczki :)
Pożyczka  ta  jest  finansowana  AFAIK  ze  środków  funduszu  pracy a
przyznaje  ją właśnie starosta za pośrednictwem zazwyczaj UP. Takie ja
widzę rozwiązanie. najlepiej poczytaj trochę w ustawach o tym żeby cię
nie  wyrolowali.  Z  tego  co wiem i pamiętam to pożyczka taka jest do
wysokości  20krotności średniej płacy krajowej. No ale zazwyczaj i tak
tyle  ci  nie  dadzą  :(  Zresztą w tym wypadku też dużo niestety może
zależeć  od  znajomości,  chociaż walczyć z nimi można czego ja jestem
dowodem.  Jak  mi  np  po długich bojach przyznali pożyczkę w kwocie o
niebo  niższą  niż chciałem to powiedziałem że muszą teraz poczekać aż
dozbieram   resztę,   a   że  jestem  bezrobotnym  to  to  pewnie  się
przeciągnie.  Po  takim  czymś  zaczęli się obawiać że będę zwlekał do
końca  roku,  więc  sobie  zebrali radę zatrudnienia i ustanowili nowe
warunki  przyznawania  pożyczek  :), w których już sobie wpisali że na
podpisanie umowy jest 30dni od daty otrzymania decyzji i jak się w tym
czasie  ktoś  nie  zmieści  to  traci prawo do pożyczki. Nie wiedzieli
jednak że nie mogą tego stosować do pożyczek przyznanych no ale ja już
nie  miałem  ochoty  już  kpić z nich więc odpuściłem, chociaż walczyć
dalej  było  można  i IMHO nie stałem na przegranej pozycji. Zresztą w
moim  regionie  to  przyznawanie  tych  pożyczek  tak było niezgodne z
prawem  że  lepiej nie wspominać. Z takich jaj to wam np powiem że nie
chcieli   mi   przyznać   pożyczki  bo  sklep  który  miałem  otworzyć
znajdowałby  się  poza  granicami powiatu i według ich tłumaczenia nie
będą  jechali  150km  żeby  go  skontrolować. Co z tego że działalność
byłaby  zarejestrowana w danym powiecie. Zresztą jak to wszystko sobie
przypominam  to śmiać mi się chce. Szczególnie jak ktoś pryznaje coś i
nie  zna  dobrze  ustaw regulujących (szczególnie nie ma pojęcia o tym
jak  się  rozpoczyna  działalność  gospodarczą). Ogólnie MEGA ROTFL na
działanie UP.

Jest  jeszcze  jedna  podobna  pożyczka,  ale  już  nie  pamiętam  jej
warunków. Musisz to sam sprawdzić bo łatwo jedną z drugą pomieszać.


Źródło: topranking.pl/1854/urzad,pracy,a,prawa,bezrobotnego.php


Temat: Vancouver
Chinatown
Barwna Chinatown jest jakby odrebnym miastem. Jest to jedna z najwiekszych
chinskich dzielnic w Ameryce Pólnocnej - spolecznosc chinska w Vancouver liczy
ponad 100 tys.

Wielu Chinczyków zdecydowalo sie na podróz przez Pacyfik w 1858 r., podczas
goraczki zlota w dolinie rzeki Fraser, a inni po podpisaniu umów o prace przy
budowie kolei Canadian Pacific. Az do 1947 r. nie mogli jednak otrzymac
obywatelstwa kanadyjskiego i nie przyslugiwaly im zadne prawa. Stworzyli
specyficzne getto, w którym pojawily sie powiazania klanowe.

W przeciwienstwie do sztucznego Gastown, w Chinatown wszystko jest autentyczne –
sklepy, hotele, targi, malenkie restauracje i mroczne alejki, zatloczone
chodniki, na których rozlegaja sie rozmowy w jezyku chinskim. Kazdy budynek ma
orientalny charakter. Dominuja napisy w jezyku chinskim. Lepiej unikac
podejrzanych uliczek noca, a takze odcinka East Hastings w poblizu Main Street.

Turysci przybywaja do Chinatown ze wzgledu na ciekawe restauracje, a takze
targi. Na kilku z nich publicznie ubija sie zwierzeta, mozna kupic zywe
wegorze, kaczki w koszach, stuletnie jaja oraz inne specjaly, o których lepiej
nic nie wiedziec. Jednym z ciekawszych jest nocny targ u zbiegu ulic Main i
Keefer (latem 18.00–24.00). Przy Keefer Street stoi rzad piekarni oferujacych
ciastka ksiezycowe czy bao, buleczki gotowane na parze, nadziewane miesem lub
slodka fasola. Na rogu Keefer and Main znajduje sie siedziba Ten Ren Tea and
Ginseng Company, z ogromnym wyborem herbat i leków na przerózne schorzenia
(bezplatna degustacja). W sklepikach lokalnych zielarzy wolno buszowac wsród
egzotycznych medykamentów: skór weza, rogów renifera, jezyków bizonów,
suszonych koników morskich czy jader niedzwiedzia – wszystko to jest na
sprzedaz. W Ming Wo, 23 E Pender, fantastycznym sklepie ze sprzetem kuchennym,
kupi sie wszystkie wynalezione do tej pory narzedzia kuchenne. China West przy
41 E Fender to sklep z pantoflami,
marynarkami, piórami, tanimi zabawkami itd. Wiekszosc ludzi obowiazkowo
przychodzi do Sam Kee Building z 1913 r., na rogu Carrall i Pender, o
szerokosci 1,8 m – zostal oficjalnie uznany za najwezszy budynek na swiecie.

Glówna atrakcja kulturalna Chinatown jest niewielki Dr Sun Yat-Sen Garden przy
578 Carrall St, niedaleko Pender Street. Uwazany jest za pierwszy autentyczny
ogród chinski, jaki kiedykolwiek stworzono poza Chinami (V–pol. VI 10.00–
18.00, pol. VI–VIII 9.30–19.00, IX–IV 10.00–16.30; 6,50 C$, w tym zwiedzanie z
przewodnikiem). Zostal nazwany imieniem zalozyciela pierwszej Chinskiej
Republiki, który czesto przyjezdzal do Vancouver. Zbudowano go na Expo’86
kosztem 5,3 mln dolarów, z czego 500 tys. C$ pochodzilo z Chin (przybylo tez 52
rzemieslników i 950 skrzynek z materialami, m.in. wapiennymi skalami z Taihu).

Ogród wzorowany jest na klasycznych ogrodach w miescie Sozhou z okresu
panowania dynastii Ming (1368–1644). Chinscy specjalisci do spraw ogrodnictwa
spedzili 13 miesiecy w miescie przy budowie repliki tego ogrodu. Postepowali
zgodnie z tradycyjnymi metodami, które wykluczaja wykorzystanie elektrycznych
narzedzi i dbaja o zachowanie subtelnej równowagi pomiedzy Yin i Yang (malym i
duzym, miekkim i twardym, plynnym i nieruchomym, jasnym i ciemnym). Kazdy
kamien, sosna i kwiat zostaly umieszczone w starannie wybranym miejscu oraz
maja symboliczne znaczenie. Co godzine po ogrodzie odbywaja sie bezplatne
wycieczki z przewodnikiem (30 min), który objasnia znaczenie danych elementów z
punktu widzenia filozofii taoistycznej.

Przy wejsciu do ogrodu stoi Chinese Cultural Centre Museum & Archives (wt.–nd.
11.00–17.00; 3 C$), osrodek kulturalny mieszkanców chinskiej dzielnicy,
sponsorujacy obchody Nowego Roku. Centrum organizuje kursy oraz wystawy
okresowe. Miesci takze muzeum poswiecone historii stosunków chinsko-
kanadyjskich. Obok znajduje sie niewielki i nieco zaniedbany

Dr Si Yat-Sen Park (bezpl.; godziny otwarcia ogrodu; drugie wejscie znajduje
sie u zbiegu Columbia Street i Keefer).



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20479,15517936,15517936,Vancouver.html